Posłowie do wydania zacząłem pisać w czerwcowe trzydzieści trzy w cieniu, a kończę w lipcowe dziewięć na plusie w nocy, pod trzema kołdrami. Żaden z autorów nie odniósł się bezpośrednio do tematu Ziemi i jej ocalenia, więc tą przyjemność pozostawiam sobie. Niech wybaczą mi ci, którzy oczekiwali ode mnie teorii spiskowej na temat redakcji, jednak muszę zwrócić uwagę na niektóre ważne fakty.

Globalne ocieplenie okazało się nie tak abstrakcyjne, jak wydawało by się na pierwszy rzut oka. Jego skutki już tu są, wystarczy popatrzeć przez okno. Wciąż dla niektórych jest zagadką, jaki jest związek pomiędzy wzrostem temperatur i gospodarką opartą na nadprodukcji. Wbrew zdrowemu rozsądkowi, ludzie wolą wierzyć w chemtrails, niż zdać sobie sprawę z tego, jak dużo odpadów, w tym toksycznych, pozostawia po sobie przeciętny konsument. 

Myślałem, jaki mogę mieć na to wpływ i postanowiłem ograniczyć nakład na rzecz udostępnienia go w lokalnej bibliotece i jeszcze kilku innych. Tym zachęcam innych do poskromienia manii otaczania się bytami materialnymi, które prędzej czy później trafią na śmietnik. 

Teorie spiskowe powstają w momencie, gdy potrzebujemy wyjaśnienia zdarzeń wywołujących w nas silne emocje, lecz brakuje nam wiedzy, żeby zrobić to w sposób logiczny. Powstaje luka, którą wypełniamy chimerycznymi surogatami pojęciowymi. Właśnie za to wszyscy kochamy teorie spiskowe. Ich irracjonalność, impulsywność i obsesyjność zachwyca, rozbudza wyobraźnie i straszy. Wykorzystać ten potencjał – to właśnie mieliśmy na celu otwierając nabór tekstów do wydania specjalnego.

Ivan Davydenko