Stało się to, czego nikt nie oczekiwał, a wszyscy chcieli

Chcemy żyć, mówiły zwierzęta morskie zaplątane w siatkach. Echo ich płaczu obiło się o mury, poniosło się przez pola i lasy zanim dotarło do upadłego twardego dysku na kwadracie. Na dysku tym spoczywał pierwszy numer MM.

Chcemy żyć, to usłyszeliśmy. Rozplątaliśmy siatki, dopiliśmy gołdy z Amolem, Maciek uśpił psa. Zima się kończy – zatańczmy. Nadchodzi czas niepokoju, kiedyś tak malkontenci pisali w tym mieście. Pora z tym skończyć – numerze drugi, nadejdź!

Powołany z niebytu optymistyczny Magazyn Malkontenty wraca w odświeżonym składzie i w zmienionej odsłonie! Piękną okładkę zaprezentował Maciej Pałka